Uważaj na przyjemności

Tagi : , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Niektóre przyjemności są te­raz na cenzurowanym. Po­winnaś unikać basenowej, mocno chlorowanej wody. Zrezygnować z jaccuzi, bo tam temperatura jest wyższa i stężenie chloru w związku z tym jeszcze większe niż w zwykłej basenowej wo­dzie. W dużych miastach wybór jest prosty : zamiast na basen z wodą chlorowaną można pójść na taki, w któ­rym woda jest przede wszystkim ozonowana. Jeśli nie masz takiego komfortu, musisz wyjątkowo dokładnie spłukiwać ciało po kąpieli, dokładnie osuszać i natłusz­czać balsamem skórę. Po­dobne działanie ma sola­rium. Mimo że tuż po wyj­ściu skóra wydaje się gład­sza, tak naprawdę jest jesz­cze bardziej wysuszona. Lampy, temperatura i na­wiew powodują dodatkową utratę wilgoci. Jeśli nie chcesz zrezygnować z sola­rium, pamiętaj, by używać specjalnych balsamów nawilżających przed opalaniem i dbać o właściwe nawilżenie po nim. Zazwyczaj w sola­riach dostępne są zestawy kosmetyków pielęgnacyj­nych, z których warto sko­rzystać chociażby dlatego, że na prawidłowo nawilżo­nej skórze opalenizna trzy­ma się dłużej.

Pij dużo wody

Tagi : , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Aby dbać o odpowiednie nawilżenie skóry staraj się pić dużo niegazowanej wody. Jeśli twój organizm nie bę­dzie spragniony, skóra lepiej będzie sobie radzić z utrzy­maniem prawidłowego na­wilżenia. Ale prawdziwego pragnienia nie zaspokoisz kawą czy czarną herbatą. Te działają moczopędnie, co oznacza, że pozbywasz się płynów zbyt szybko, by napoić spragnione komórki. W normalnej temperaturze (ok. 18-23°C) potrzebujemy przynajmniej 1,5 litra wody na dobę. Jeśli jest cieplej - musimy wypić nawet do 4 litrów wody dziennie, żeby uniknąć defi­cytów. Gdy upały mamy już za sobą, a naszym celem jest regeneracja warto pamiętać o ”nadrabianiu” utraconych płynów pijąc nieco więcej niż wymaga tego temperatu­ra. Jeśli nie lubisz pić wody i nie chcesz dać się do niej przekonać, zastąp ją sokami owocowymi. Pamiętaj jed­nak, że te miewają sporo ka­lorii. Żeby mieć pewność, że są naprawdę zdrowe, warto przygotować je samemu, bo nic nie zastąpi tych świeżo wyciskanych. Gdy jednak sięgasz po kartonik, zwróć uwagę na zawartość procen­tową prawdziwych owoców. Gdy jest mniejsza niż 70 procent - odstaw na półkę.