Niektóre przyjemności są teraz na cenzurowanym. Powinnaś unikać basenowej, mocno chlorowanej wody. Zrezygnować z jaccuzi, bo tam temperatura jest wyższa i stężenie chloru w związku z tym jeszcze większe niż w zwykłej basenowej wodzie. W dużych miastach wybór jest prosty : zamiast na basen z wodą chlorowaną można pójść na taki, w którym woda jest przede wszystkim ozonowana. Jeśli nie masz takiego komfortu, musisz wyjątkowo dokładnie spłukiwać ciało po kąpieli, dokładnie osuszać i natłuszczać balsamem skórę. Podobne działanie ma solarium. Mimo że tuż po wyjściu skóra wydaje się gładsza, tak naprawdę jest jeszcze bardziej wysuszona. Lampy, temperatura i nawiew powodują dodatkową utratę wilgoci. Jeśli nie chcesz zrezygnować z solarium, pamiętaj, by używać specjalnych balsamów nawilżających przed opalaniem i dbać o właściwe nawilżenie po nim. Zazwyczaj w solariach dostępne są zestawy kosmetyków pielęgnacyjnych, z których warto skorzystać chociażby dlatego, że na prawidłowo nawilżonej skórze opalenizna trzyma się dłużej.
Zastanów się nad zmianą kosmetyków. To nie oznacza, że te, które masz, musisz wyrzucić. Może tylko powinny trafić na jakiś czas do lodówki po to, by na chwilę zastąpić je kosmetykami „specjalnej troski”. Na początek zwykłe mydło zastąp kostką myjącą. Jeśli chcesz zrobić sobie peeling, to wybieraj wyłącznie enzymatyczny. Kremy zastąp delikatniejszymi, hypoalergicznymi lub maściami. Nie zapomnij o kosmetykach „aptecznych”. Niestety na jakiś czas musisz zrezygnować z kąpieli na rzecz pryszniców. Wysoka temperatura wody wraz z przesuszającym skórę detergentem ma wyjątkowo destrukcyjny wpływ na wysuszoną i wrażliwą skórę. Stosując płyny do kąpieli, zafundujesz sobie wypryski nie tylko na twarzy, ale również na plecach i dekolcie. Po kąpieli nigdy nie zapominaj o dokładnym osuszeniu ręcznikiem całego ciała. Woda pozostawiona na skórze silnie ją wysusza. Zapomnij o pośpiechu. Po każdym prysznicu obowiązkowy jest delikatny balsam nawilżający do skóry całego ciała. Delikatny masaż twarzy i nawilżające maseczki pod czujnym okiem specjalisty sprawią, że twoja skóra zabłyśnie prawdziwym pięknem. By ten efekt utrzymać jak najdłużej, musisz o siebie dbać na co dzień bardziej niż zwykle. Nawet wiele wizyt nie przyniesie takiego efektu jak codzienna, systematyczna pielęgnacja.
Aby dbać o odpowiednie nawilżenie skóry staraj się pić dużo niegazowanej wody. Jeśli twój organizm nie będzie spragniony, skóra lepiej będzie sobie radzić z utrzymaniem prawidłowego nawilżenia. Ale prawdziwego pragnienia nie zaspokoisz kawą czy czarną herbatą. Te działają moczopędnie, co oznacza, że pozbywasz się płynów zbyt szybko, by napoić spragnione komórki. W normalnej temperaturze (ok. 18-23°C) potrzebujemy przynajmniej 1,5 litra wody na dobę. Jeśli jest cieplej - musimy wypić nawet do 4 litrów wody dziennie, żeby uniknąć deficytów. Gdy upały mamy już za sobą, a naszym celem jest regeneracja warto pamiętać o ”nadrabianiu” utraconych płynów pijąc nieco więcej niż wymaga tego temperatura. Jeśli nie lubisz pić wody i nie chcesz dać się do niej przekonać, zastąp ją sokami owocowymi. Pamiętaj jednak, że te miewają sporo kalorii. Żeby mieć pewność, że są naprawdę zdrowe, warto przygotować je samemu, bo nic nie zastąpi tych świeżo wyciskanych. Gdy jednak sięgasz po kartonik, zwróć uwagę na zawartość procentową prawdziwych owoców. Gdy jest mniejsza niż 70 procent - odstaw na półkę.