Pielęgnacja z zegarkiem w ręku
Choć żyjemy w czasach intensywnego rozwoju cywilizacji, wciąż pozostajemy pod dużym wpływem natury. Ciało i psychika, tak jak każdy żywy organizm, podlegają cyklom i rytmom biologicznym. Według wskazówek zegara biologicznego pracuje także skóra. Jej komórki o ściśle określonych porach dnia i nocy mnożą się, regenerują i naprawiają uszkodzenia. Z badań przeprowadzonych przez laboratoria kosmetyczne wynika, że istnieją optymalne godziny pielęgnacji skóry. Dlatego nowoczesne preparaty służą urodzie z dokładnością zegarka. Kremy nakładane rano pozwalają chronić skórę w ciągu dnia, kiedy bezustannie jest narażona na wpływ szkodliwych czynników zewnętrznych. Z kolei preparaty aplikowane wieczorem uwalniają aktywne składniki regenerujące, które najskuteczniej działają w czasie snu. Zabiegi wykonywane przez dermatologa estetycznego, np. zastrzyki czy peelingi, najlepiej planować w godzinach popołudniowych. Okazuje się, że w drugiej połowie dnia receptory bólu są mniej wyczulone i lepiej znosimy nieprzyjemne bodźce. Co prawda pielęgnacja skóry w zgodzie z najnowszą wiedzą o jej rytmie wymaga samodyscypliny, ale przełamanie dotychczasowej rutyny daje szybkie efekty.
Dzień z życia skóry
W godzinach rannych poziom kortyzolu (hormonu produkowanego przez nadnercza) jest najwyższy, więc organizm ma największą energię. Wraz jednak ze wzrostem wydzielanego kortyzolu spada odporność na infekcje. Skóra słabiej broni się przed wirusami, bakteriami, wszelkimi zanieczyszczeniami środowiska i stresem. Dlatego w ciągu dnia jej podstawowym zadaniem jest wzmocnienie bariery obronnej i ochronnej oraz zredukowanie szkód spowodowanych czynnikami zewnętrznymi. Sprzyja temu naturalne zwiększenie spoistości komórek naskórka, co zmniejsza przepuszczalność skóry. Przed południem rośnie produkcja łoju. Sebum chroni skórę, więc preparaty na dzień mogą być beztłuszczowe. Zwłaszcza dla cery mieszanej oraz tłustej.
Wczesne popołudnie
Maksymalne wytwarzanie sebum przypada około godziny 13. To jest dobry czas na korektę makijażu, np. za pomocą bibułek matujących czy pudru. Im później zrobiony makijaż, tym lepiej wygląda. Wcześnie rano twarz jest lekko opuchnięta, a skóra blada. Nieświadomie nakładamy na twarz więcej podkładu, niż jest to konieczne. Zbyt mocno zaznaczamy policzki różem. W efekcie makijaż może być przerysowany i nienaturalny. Około 10 znikają obrzmienia, a cera nabiera zdrowego kolorytu. Najtrwalszy makijaż gwarantują godziny popołudniowe. Produkcja sebum jest już niższa, więc kosmetyki lepiej utrzymują się na twarzy.
Ochrona i nawilżanie
Dzienne funkcje skóry wspomagają rano kremy nawilżające z wysokimi filtrami chroniącymi przed promieniami UVA i UVB. Należy je stosować niezależnie od pory roku, bo codzienny kontakt ze słońcem (nawet przez chmury czy szybę) jest niebezpieczniejszy dla skóry niż krótkotrwałe opalanie się na plaży. Skóra potrzebuje także składników zatrzymujących wodę i tych, które ją nawilżają. Preparaty z kolagenem działają jak mokry kompres zapobiegający wysuszeniu skóry. Ceramidy zawarte w kremach uzupełniają ceramidy naturalne, które stanowią swoisty „cement” międzykomórkowy naskórka. Ma on za zadanie zabezpieczenie przed utratą wody i szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Dobre kremy na dzień zawierają kwas hialuronowy. Jego wyjątkowe właściwości nawilżające wynikają z silnych zdolności wiązania wody w skórze. Wśród składników niezbędnych skórze w ciągu dnia nie sposób pominąć przeciwutleniaczy. Wolne rodniki utleniają włókna kolagenowe, niszczą błony komórkowe i enzymy. Dodatkowo skórę uszkadzają wolne rodniki pochodzące z zanieczyszczonego środowiska (spalin, dymu papierosowego) i tworzące się pod wpływem promieniowania UV. Doskonałymi neutralizatorami wolnych rodników są witaminy A, C i E.
Praca na nocną zmianę
Nocą skóra pracuje najciężej. W czasie snu odbywa przegląd strat i próbuje naprawić szkody powstałe w ciągu dnia. Stymulacja podziałów komórek w naskórku następuje dzięki hormonowi wzrostu wydzielanemu przez przysadkę mózgową. Ich intensywny podział dokonuje się w nocy, pomiędzy północą a szóstą rano. Dzielą się one dziesięciokrotnie szybciej niż w ciągu dnia, a szczyt przypada około 1 w nocy. Dlatego wieczór to najlepszy czas na dostarczenie skórze substancji regenerujących, odżywczych i stymulujących. Są to witaminy, aminokwasy, hormony roślinne (fitohormony), działające podobnie do estrogenów, wyciągi roślinne, retinol oraz kompleksy aktywnie wspomagające regenerację komórek. Nocą zwiększa się przepuszczalność skóry. Jej naczynia krwionośne rozszerzają się, polepsza się dotlenienie i zwiększa absorpcja składników aktywnych zawartych w kremach. W czasie snu odbudowuje się także naturalna warstwa ochronna naskórka. Nowoczesne preparaty na noc nie są tłuste; po kilku minutach od nałożenia na skórę wchłaniają się bez śladu. Ich moc zależy od ilości substancji aktywnych, a nie od zawartości tłuszczu. Nie warto aplikować skórze zbyt grubej warstwy kremu. Ma ona ograniczone możliwości absorpcji i nadmiar kosmetyku będzie niepotrzebnie zalegał, hamując jej prawidłowe oddychanie. Krem na noc najlepiej wybierać z tej samej linii, co na dzień. Mamy wówczas pewność, że oba kremy zawierają substancje aktywne wzajemnie się uzupełniające. Najczęściej przy wyborze kremu kierujemy się konsystencją i zapachem. Jest on bardzo ważny – powinien działać kojąco i kojarzyć się z odpoczynkiem i relaksem. Późny wieczór to również najlepszy czas na aplikowanie kremów uspokajających skórę. O tej porze, a zwłaszcza około 4 rano, poziom histaminy, która nasila alergię, jest najwyższy. Dlatego skórę bardzo wrażliwą i alergiczną ukoją preparaty łagodzące i obkurczające naczynka krwionośne.
Czas na odżywianie
Raz na dwa, trzy miesiące warto zastosować serum albo kurację w ampułkach czy kapsułkach. Zmęczonej, poszarzałej cerze dobrze zrobi kuracja dotleniająca. Przed snem wskazany jest także peeling. W ten sposób oczyszcza się skórę z dziennych zanieczyszczeń oraz przygotowuje ją na przyjęcie substancji odżywczych zawartych w kremie. Wykonywanie złuszczania rano jest niewskazane, ponieważ pozbawia skórę warstwy ochronnej, niezbędnej jej w ciągu dnia. Wieczorem dobrze jest nałożyć maseczkę odżywczą lub regenerującą. O tej porze skóra najszybciej wchłania i najefektywniej przyswaja wszelkie składniki odżywcze. Lekki masaż przed zaśnięciem jest korzystniejszy niż poranny, bo wieczorem zwiększa się krążenie krwi (niekiedy nawet o 200 procent) w tkance tłuszczowej. Pobudza to odprowadzanie zalegających w tkankach płynów i przyspiesza drenaż, czyli wydalanie toksyn.
U dermatologa
Już około południa jesteśmy mniej wrażliwi na ból, a najsłabiej odczuwamy go między godziną 15 a 16 (najsilniej daje się we znaki około północy). Jest to związane z produkcją endorfin – hormonów o działaniu znieczulającym i przeciwbólowym. Właśnie dlatego w godzinach popołudniowych najlepiej wykonywać zabiegi, które wiążą się z bólem, np. depilację woskiem, zabiegi laserowe (epilacja, zamykanie naczynek krwionośnych) czy zastrzyki. Przed południem organizm jest wypoczęty, a receptory nerwowe szczególnie wyczulone na ból. Z takich zabiegów lepiej zrezygnować także w trakcie i przed miesiączką. Ze względu na podwyższony poziom progesteronu wzrasta wrażliwość na ból, a krwawienie, np. po zastrzyku, jest większe. Niewskazane są w tym czasie zabiegi na cellulit lub mocniejsze masaże. Zabieg z kwasami (peeling) jest najbardziej efektywny, jeśli zostanie wykonany po południu lub wieczorem. O tej porze rozluźniają się wiązania komórkowe i zwiększa się przepuszczalność skóry. Aktywne składniki łatwiej przedostają się w głębsze rejony naskórka, przyspieszając jego złuszczanie.